Koreańska zupa ziemniaczana na wodorostach

on
Koreańska zupa ziemniaczana na wodorostach
Koreańska zupa ziemniaczana na wodorostach

Oczywistym jest, że uwielbiam azjatyckie smaki. Taki mały azjatycki klimat tworzę sobie często w domu gotując te oryginalne potrawy. Poszukując inspiracji koreańskich zaglądam na świetnego bloga Aeris Kitchen. Od razu widzę co mi się podoba i tylko sprawdzam co muszę dokupić żeby stworzyć koreańskie dzieło 🙂 Tym razem znalazłam ostrą zupę o lekko pomarańczowym kolorze. Już patrząc na zdjęcie wiedziałam jak będzie smakować 😉 Ten kolor pochodzi tylko z chili, która daje super ostrość, a  ziemniaki lekko ją łagodzą. Bardzo fajna zupa 🙂

4 ziemniaki pokrojone w spore kawałki

2 cebule pokrojoną w grube piórka

4 szklanki wody

2 płatki wodorostów 5×2,5 cm

6 anchois

0,5 łyżki chili w proszku

0,5 łyżki czosnku drobno posiekanego

0,5 łyżki sosu sojowego

0,5 łyżeczki oleju sezamowego

0,5 łyżeczki soli.

2 szczypiory pokrojone

1 papryczka chili posiekana

Do garnka wrzucam wodorosty i anchois i gotuje w 4 szklankach wody przez 5 min. Po tym czasie wyrzucam wodorosty i gotuje z anchois jeszcze 5 min. Następnie dodaję ziemniaki i cebulę. Kiedy wywar się zagotuje dodaję chili w proszku, drobno posiekany czosnek, sos sojowy, olej sezamowy i sól. Gotuję około 10 min, aż ziemniaki będą miękkie. Na koniec dodaję pokrojony szczypior i chili i chwilę gotuję. Zupa jest już gotowa. Bardzo pikantna, ale świetna.

Smacznego!

DSC_1242

Advertisements

5 Comments Add yours

  1. Krzych says:

    Robisz z takimi anchois z puszeczki, w oliwie? Bo ciekawi mnie czy sie nadaja, na razie mamy dostep do prawdziwych myeolchi ale nie wiem czy na przyszlosc poza Korea nie znalezc im substytutu.
    I jakie dodajesz wodorosty, bo nie widze szczegolow? Kombu? Czy co masz pod reka?

    Like

    1. jemto says:

      Niestety nie mam dostępu do suszonych azjatyckich owoców morza (zazdroszczę :)), dlatego użyłam ze słoiczka. Trzeba sobie jakoś radzić. Co do wodorostów, to użyłam koreańskie algi morskie ze sklepu z azjatyckimi przysmakami 🙂 Jest też koreańska nazwa, ale po koreańsku nie czytam 😉

      Like

      1. Krzych says:

        Nie przejmuj sie, mojego sylabizowania tez nie mozna nazwac czytaniem 😀 Ale przydaje sie, kiedy trzeba wsiasc do odpowiedniego autobusu z dworca w Seulu, a na przedniej szybie cel podrozy zapisany tylko w alfabecie krzaczkowym.
        Czy te glony wygladaja tak?

        Like

      2. jemto says:

        Takie powinny być w oryginale. Użyłam suszonych alg. Wyglądają jak te do sushi 🙂

        Like

      3. Krzych says:

        To moze dla ulatwienia dla korzystajacych z Twojego przepisu dodaj, ze”te do sushi” to japonskie nori, koreanski gim, a angielski laver 😉

        Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s