Kalafior po mandżursku

Kalafior po mandżursku
Kalafior po mandzursku

Jedliście kiedyś kalafiora w panierce w fast foodzie? Pyszne, prawda? Ale po mandżursku smakuje zupełnie inaczej ;). Też w panierce też pyszne, ale w Polsce niedostępne. Chociaż…mam nadzieję, że się mylę. Nadal mam nadzieję, że gdzieś tam w naszym kraju można znaleźć restaurację z takimi wyjątkowymi potrawami. Takimi prawdziwymi, azjatyckimi smakami. Kalafior po mandżursku można jeść na ciepło, ale taki zimny podjadany z lodówki też ma swój urok :).

Przepis na kalafiora po mandżursku:

pół kalafiora
2/3 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ryżowej
2 łyżki pikantnego sosu chili
sól i pieprz do smaku
1/2 szklanki wody
olej do smażenia

Sos:

3-4 szczypiory drobno posiekane (osobno zielone i białe kawałki)
1 łyżka oleju
1 łyżeczka posiekanego czosnku
1 łyżeczka posiekanego imbiru
2 łyżki jasnego sosu sojowego
2 łyżki keczupu
2 łyżki sosu chili
2 łyżki ryżowgo octu winnego
sól i pieprz do smaku
łyżeczka sezamu

Kalafiora rozrywam na różyczki. W dużej głębokiej misce mieszam mąkę pszenną, ryżową, dorzucam 2 łyżki pikantnego sosu chili, wlewam pół szklanki wody oraz odrobinę soli i pieprzu. Mieszam dokładnie wszystkie składniki. Do miski wrzucam różyczki kalafiora mieszam aby każdy kawałek był dobrze obtoczony w masie i odstawiam do lodówki na ok. 1 godzinę. W woku rozgrzewam sporą ilość oleju tak aby kawałki kalafiora mogły się dobrze zasmażyć z obu stron. Gdy są już lekko złociste wyjmuję i kładę na papierowym ręczniku aby odsączyć tłuszcz. Teraz robię sos. Na patelnię wlewam łyżkę oleju, wrzucam po łyżeczce posiekanego czosnku, imbiru, dodaję sos sojowy, keczup, sos chili, ocet winny i białą część szczypioru oraz odrobinę soli i pieprzu. Mieszam wszystko razem i podgrzewam ok. 1 minuty a następnie wrzucam kalafiora i jeszcze raz dokładnie mieszam. Kolejne 2 minuty podgrzewam kalafiora razem z sosem i wyjmuję wszystko na talerz. Posypuję go resztą szczypioru i sezamem.

Smacznego!

Kalafior po mandżursku

Advertisements

One Comment Add yours

  1. Krzych says:

    Dawno Was nie było, nareszcie coś pysznego!
    Spróbuję też z brokułem, łatwiej go tu znaleźć, niż kalafiora, i dam znać, jak wyszło 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s